Film powstał w 2002 roku. Joe i Emily są kochającym się i szczęśliwym małżeństwem. Doktor Joe Darrow (Kevin Costner) jest szefem pogotowania ratunkowego i na co dzień niesie ludziom pomoc. Niestety jego doświadczenie nie zdaje się na nic, w momencie, kiedy w wypadku autobusowym w Wenezueli ginie tragicznie jego ukochana żona Emily (Susanna Thompson), która również pracowała w szpitalu i była tam lekarką na wydziale onkologii dziecięcej. Ciało Emily pozostaje nieodnalezione. Zrozpaczony Joe nie może pogodzić się ze śmiercią swojej małżonki, tym bardziej, że był przeciwny jej wyjazdowi, z racji tego, iż kobieta była w ciąży. Nie potrafi żyć bez Emily i cierpi ogromnie na myśl o ich nienarodzonym dziecku. Z czasem zaczyna też wszędzie widzieć znaki, które wyglądają podobnie to kształtu znamienia, które miała jego małżonka.
Emily przed wyjazdem prosiła męża, aby w podczas jej nieobecności odwiedzał jej małych pacjentów i wspierał ich w walce z chorobą. Joe chce dotrzymać słowa. Wkrótce potem budzi się ze śmierci klinicznej jeden z pacjentów Emily i przekazuje Joemu niesamowite wieści „z drugiej strony”. Małżonka próbuje się z nim skontaktować. Joe zaczyna popadać w obłęd, zwłaszcza w momencie, w którym spostrzega, iż dzieci które przeżyły śmierć kliniczną, a wcześniej zajmowała się nimi Emily, doskonale go znają i wciąż rysują identyczny, tajemniczy znak.
Joe postanawia wyruszyć w miejsce, w którym zginęła jego małżonka. Chce właśnie tam odnaleźć odpowiedź na dręczące go pytania. Czy dowie się prawdy o śmierci Emily?
Film jest fenomenalny! Do ostatniej sceny trudno domyślić się, co tak naprawdę Emily chce przekazać z zaświatów swojemu ukochanemu mężowi. Można też dogłębnie odczuć jak wielka jest rozpacz i ból głównego bohatera. Przestaje on radzić sobie z życiem, pracą i samym sobą. Film wzrusza i potwierdza, że prawdziwej miłości nie rozdzieli nawet śmierć...